Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji w Polityce prywatności.
akceptuję

Baby on board - "Z Polą przez Polskę"

Podróż wzdłuż Wisły z żoną Kasią i córką Polą

Baby on board - Z Polą przez Polskę
Baby on board - Z Polą przez Polskę
Baby on board - Z Polą przez Polskę
Baby on board - Z Polą przez Polskę
Baby on board - Z Polą przez Polskę
Baby on board - Z Polą przez Polskę
Baby on board - Z Polą przez Polskę
Baby on board - Z Polą przez Polskę
Baby on board - Z Polą przez Polskę
Baby on board - Z Polą przez Polskę
Baby on board - Z Polą przez Polskę
Baby on board - Z Polą przez Polskę
Baby on board - Z Polą przez Polskę
Baby on board - Z Polą przez Polskę

Podróż wzdłuż Wisły z żoną Kasią i córką Polą

To był pomysł Kasi, mojej żony. Wyruszyć na rodzinną wyprawę – wszyscy razem, my, nasza dwuletnia córeczka Pola i pies Aja. Poznać Polskę, a później wyruszyć w podróż dookoła świata. Tak narodził się projekt „Baby on Board” – z dzieckiem przez świat.

Z początku miałem wątpliwości. Nigdy w ten sposób nie podróżowałem, bałem się o Polę, czy podoła takiej wyprawie, czy nie będzie zbyt niebezpiecznie. Kasia przekonała mnie, że wystarczy tylko wszystko dobrze zaplanować, przygotować się na różne sytuacje. Chcieliśmy przekonać innych rodziców do wspólnych wyjazdów w maluchami, pokazać, że mając małe dziecko nie trzeba porzucać marzeń o podróżach. Rodzinna wyprawa może być cudownym doświadczeniem dla wszystkich jej uczestników.

Rozłożyliśmy mapy i zaczęliśmy myśleć, gdzie by było warto pojechać. Chcieliśmy ominąć utarte szlaki, kurorty i luksusowe hotele. Błądziliśmy palcem po mapach, otwieraliśmy coraz to nowe strony atlasu, planowaliśmy. A więc na pewno Norwegia, bo to najbardziej egzotyczny kraj w Europie. Antarktyda, bo tam dziadek Poli był kiedyś lekarzem na wyprawie arktycznej. Chile z pustynią Atacama i Punta Arena skąd wyruszałem podczas wypraw na Antarktydę. Maroko, Chiny, Japonia, Stany Zjednoczone, może Indie. A gdyby tak podróż śladami ulubionych książek: “W 80 dni dookoła świata”, “Śladami Marco Polo” czy “Baśni z tysiąca i jednej nocy”? Lista wciąż się wydłużała, ale głównym kryterium było bezpieczeństwo dziecka – omijaliśmy rejony, gdzie klimat jest trudny i łatwo o groźne choroby.

-Zacznijmy od Polski – zaproponowała Kasia. Polska, jako pierwszy etap podróży, który pozwoli przetestować sprzęt, sprawdzić jak córeczka znosi dłuższy pobyt poza domem. Zaraz sięgnęliśmy po mapę naszego kraju. Gdzie jechać? Wisła! Podróż wzdłuż największej rzeki miasta, od jej źródeł, aż po ujście, przez Kraków i Warszawę i mniejsze miejscowości. Ta trasa wydawała się najbardziej naturalna.Za transport miał nam służyć samochód kempingowy, miejscami chcieliśmy też korzystać z łodzi i tratw płynących po Wiśle. W trakcie wyprawy miał być kręcony cykl reportaży telewizyjnych.

Chcieliśmy pokazać Poli świat. Ale to ona stała się naszym przewodnikiem, do niej dostosowana była podróż – tempo, przebieg, trasa. Gdy Pola nie miała siły lub nie chciała gdzieś wędrować, odpuszczaliśmy. Nic na siłę.

Zaczęliśmy od źródeł Wisły w Beskidzie Śląskim. Po spotkaniach z góralami udaliśmy się na północ wzdłuż rzeki. Po drodze był m.in. Kraków, Kazimierz Dolny, Warszawa, Toruń, Kaszuby.

Do domu wróciliśmy po 40 dniach. Zmęczeni, ale szczęśliwi. Bogaci w nowe doświadczenia i wiedzę, którą mogliśmy wykorzystać podczas kolejnych etapów wyprawy.


UCZESTNICY
Marek Kamiński
Katarzyna Kamińska
Pola Kamińska
pies Aja