Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji w Polityce prywatności.
akceptuję

Wspomnienie z Koszalina

2015-10-22
Wspomnienie z Koszalina

Wiele osób pyta mnie , gdzie można posłuchać relacji ze spotkania w Koszalinie "Gość na plus" , które dla mnie osobiście było niesamowicie wzruszającym przeżyciem , za które jeszcze raz bardzo dziękuję organizatorom i przybyłym gościom Emotikon smile

Kolejne odcinki relacji z wydarzenia możecie znaleźć na stronie Radia Plus: http://www.radioplus.pl/program/1212/gosc_na_plus Emotikon smile

Ja nadal będąc pod wrażeniem tego spotkania , postanowiłem podzielić się z Wami kolejnym wierszem mojej profesor od języka polskiego - Marii Zdanowicz: 

"Koszalin już mój"

W podróży życia Koszalin będzie stacją tylko.
Zostanę tu trzy lata, dwa nawet - daj Boże!
To niedługo, to ułamek, co jest życia chwilką. 
Co z tego, że gdzieś blisko szumi morze?!

W mieście gruzów wciąż sporo i same parkany. 
Za nimi coś budują?... Co? Nie widać jeszcze. 
Opuściłam mój Kraków, mój Kraków kochany, 
a tu chłód, obcość straszna, aż biorą mnie dreszcze. 

Słota mnie wita i nieufne ludzkie twarze, 
dwoje ludzi życzliwych - przybyli tu z Wilna. 
O czymś innym od święta i na co dzień marzę, 
ale prośba przyjęta, choć niezbyt usilna. 

A zostałam. Na zawsze i sama nie wierzę:
pięćdziesiąt pięć lat minie tej właśnie jesieni. 
Pokochałam Koszalin. Naprawdę i szczerze 
i nic już moich uczuć na pewno nie zmieni 

Może więcej zieleni (sama sadzę drzewa)
a radość z wiosny większa, bo dłużej się czeka 
na jej przyjście. I słowik piękniej, bo trochę krócej śpiewa, 
że myśl o innych miastach już jest tak daleka... 

Może to wiatr od morza przyniósł mi kochanie, 
może to któryś z lasów, których wkoło tyle, 
może to mew sprawiło żałosne wołanie, 
że Koszalin już mój jest na zawsze - nie na chwilę. 

Autor: Maria Rudecka w "Koszalin... Jest takie miejsce" Antologia Poezji Członków KBL

«poprzedni wpisnastepny wpis»
Ten wpis nie był jeszcze komentowany.