Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji w Polityce prywatności.
akceptuję

Śladami Błogosławionej Doroty do Santiago

2015-06-25
Śladami Błogosławionej Doroty do Santiago
Idąc do Santiago nie spodziewałem się, że podążam śladem Błogosławionej Doroty z Mątowów – patronki Pomorza i matek.

Urodziła się ona w 1347 roku we wspomnianych Mątowach Wielkich niedaleko Malborka i już jako dziecko przejawiała zainteresowanie służbą Bogu. Otrzymała także dar intensywnych stygmatów. Jako bardzo pobożna żona nie dość wiernego mieszczanina doświadczyła wielu upokorzeń, przemocy domowej i nieszczęść (straciła ośmioro z dziewięciorga dzieci), jednak z czasem dzięki cierpliwości i wytrwałości udało jej się uspokoić temperament męża i nawrócić. Wspólnie odwiedzili Akwizgran oraz sanktuarium Matki Bożej w Einsiedeln, po czym sprzedali majątek, by odbyć pielgrzymkę do Santiago de Compostela. Błogosławiona Dorota wybrała się też w samotną podróż do Rzymu. Po śmierci męża poświęciła się służbie Bożej i po pół roku starań uzyskała zgodę na zamurowanie w celi przy Katedrze w Kwidzynie. Zmarła 14 miesięcy później. Jej sława zaczęła się szybko rozprzestrzeniać, a do Katedry, w której została pochowana, napływały coraz większe grupy wiernych. Jej celę odwiedził między innymi Władysław Jagiełło po wygranej bitwie pod Grunwaldem czy współcześnie: Benedykt XVI.

(na podstawie brewiarz.pl)


Ostatnio usłyszałem, że „podobno z każdym krokiem na Camino oddaje się cząstkę siebie, uzupełniając ją energią innych pielgrzymów”. Być może w moim przypadku będzie to energia Pomorzanki, Błogosławionej Doroty, której śladami podążam…
«poprzedni wpisnastepny wpis»
Ten wpis nie był jeszcze komentowany.