Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji w Polityce prywatności.
akceptuję

Podróż przez życie - świadome ryzyko

 Ostatnie dni to wzmożona aktywność mediów oraz ich odbiorców, którzy z zaangażowaniem śledzili losy akcji ratunkowej na Nanga Parbat. Miło, że tyle ludzi troszczyło się o los naszego rodaka, czy jednak nie zapędziliśmy się w osądach i ocenach sytuacji?


Tomasz Mackiewicz i Elisabeth Revol to osoby, których losami żyła cała Polska i znaczna część świata, a wszystko za sprawą ich wyprawy na Nanga Parbat i próby zdobycia zimą jednego z najniebezpieczniejszych ośmiotysięczników na świecie. Do teraz toczą się dyskusje czy górę udało się zdobyć, jednak nie to jest w tym momencie najistotniejsze. Ważniejsze są zdarzenia, które rozgrywały się podczas schodzenia z góry na wysokości około 7200 metrów. Jak dziś już wiemy natura okazała się bezwzględna i himalaiści zaczęli mieć problemy, co skutecznie utrudniało powrót. Z pomocą przybyli Adam Bielecki, Jarosław Botor, Piotr Tomala oraz Denis Urubko, którzy przerwali swoją zimową wyprawę na K2, aby ratować Revol i Mackiewicza.


Dramat, który toczył się na wysokości jest nie do wyobrażenia przez nikogo z nas - niezależnie od tego czy ktoś jest podróżnikiem i ma na swoim koncie wiele ekstremalnych wypraw, czy wyczynowo uprawia sport, czy jest tylko osobą śledzącą bieżące wydarzenia. Trudno odnieść się do sytuacji, która miała miejsce w danej chwili i momencie. Nawet jeśli mielibyśmy możliwość kilkukrotnie znajdować się w podobnej sytuacji za każdym razem nasza reakcja byłaby z pewnością inna. Oczywiście można wypracować pewne mechanizmy obronne w czasie przygotowań do wyprawy, jednak prawdziwy sprawdzian przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie.


Podróżnik zawsze świadomie podejmuje decyzję o wyprawie i przygotowuje się do niej najlepiej jak jest to możliwe - analizując i starając się niwelować wszelkie ryzyka, które może napotkać na drodze. W przypadku niektórych projektów jest ono niewielkie, jednak przy zdobywania szczytów takich jak Nanga Parbat, czy biegunów trzeba mieć świadomość, że jest to ekstremalna wyprawa.


Bez wątpienia świadomość tego posiadał Tomasz Mackiewicz, który w swoim życiu przeszedł ogromną przemianę i pracował ciężko, żeby stanąć na jednym z najniebezpieczniejszych szczytów na świecie - Nanga Parbat. Był to człowiek, który miał ogromną odwagę i determinację, aby sięgać po swoje marzenia i pokonywać bariery.


Sam za każdym razem ruszając na bieguny, czy z innym projektem, byłem w pełni świadomy jakie ryzyko podejmuję rozpoczynając podróż. Nie mniej dla osiągnięcia celów, aby dokonywać niemożliwego, przygotowywałem się najlepiej jak to możliwe i robiłem wszystko, aby osiągnąć końcowy sukces. Była to zawsze świadoma decyzja i dzięki Bogu pomimo chwilowych kryzysów i ekstremalnie niebezpiecznych sytuacji, jestem tutaj i staram się dzielić swoimi doświadczeniami z innymi.


Dlaczego tylu ludzi wypowiada się negatywnie o wyprawie Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol? Czy to strach przed pokonywaniem barier i sięganiem po niemożliwe? A może łatwiej żyć tragediami innych i oceniać zamiast skupić się na samym sobie? 


Proszę, ograniczmy w takich chwilach krytykę, a pomyślmy o tym czy nas stać na odwagę, aby realizować własne marzenia…

«poprzedni wpisnastepny wpis»
Ten wpis nie był jeszcze komentowany.