Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji w Polityce prywatności.
akceptuję

Ogasawara, mój kawałek ziemi w Japonii

2017-11-10
Ogasawara, mój kawałek ziemi w Japonii
Japonia jest dla mnie krajem niezwykłych inspiracji. Uwielbiam tam wracać, bo za każdym razem zaskakuje mnie na nowo. Ten kraj ciągle pozwala mi poznawać się na nowo. 

Tuz po przyjeździe do Tokyo przywitał mnie piękny księżyc. Tak zaczynać podróż, to marzenie. Tym razem Tokyo było tylko przystankiem. Miejscem przeznaczenia była Ogasawara, należący do Japonii archipelag wulkanicznych wysp, leżących około 1000 km na południe od Tokio.

Ogasawara dzielą się m.in. na trzy mniejsze zgrupowania wysp: Mukojima-rettō, Chichijima-rettō i Hahajima-rettō. Noszą one wspólną nazwę archipelagu Ogasawara-guntō. Dotarcie tam nie jest proste i trzeba się nastawić na 25-godzinny rejs z Tokyo. Jednak już sama podróż może być niezwykle inspirująca. 

23484800_10214487875618735_1436036661_o.jpg


W czasie rejsu miałem czas, by popracować nad różnymi projektami, między innymi Walk4Life i No Trace Japan. Zaczęła się również rodzić koncepcja nowej książki. Ale głównie skupiłem się na ekspedycji w duchu no trace - człowiek w poszukiwaniu sensu. Mam już kilka pomysłów, w jaki sposób dotrzeć do Japonii w 2018 roku zgodnie z założeniami "bez śladu". Chciałbym skończyć tę podróż wyprawą starym szlakiem pielgrzymkowym na wyspie Sikoku.

Na Ogasawara przywitała nas burza i ściana deszczu. Wyjazd był nastawiony na nurkowanie, więc deszcz nie był dla nikogo przeszkodą. To było naprawdę niezłe przeżycie. Kilka razy dziennie schodziłem pod wodę na głębokość 25-30 metrów. W czasie burzy to było naprawdę niesamowite przeżycie - na powierzchni deszcz i pioruny a pod wodą Wielka Cisza. Nurkowałem i pływałem z delfinami, które niezwykle przyjaźnie do ludzi nastawione towarzyszyły nam podczas jednego dnia. Fantastyczne!

23469333_10214487874938718_357388128_o.jpg

Podczas rejsu spotkałem niesamowitych ludzi. Jednym z nich był Jim, który na nurkowanie wybrał się już po raz trzydziesty drugi (!!). Jim ma 82 lata, od 20 lat jest na emeryturze, a jego plan jest taki, że chce dożyć 200 lat. Jest w świetnej formie i pomyślałem, że jeśli będę w jego wieku, to też chciałbym mieć tyle wigoru. 

Ogasawara to nieoczywista twarz Japonii. Akurat mój pobyt tam zespolił się z zawodami sumo i młodzieżowym festiwalem, więc zobaczyłem też rozrywkową stronę tego miejsca. 

23484486_10214487874858716_751757462_o.jpg

Mam nadzieję, że wrócę tu na dłużej. Może na miesiąc, by napisać książkę, albo po prostu by tutaj BYĆ. Zostawiam kawałek serca na Ogasawarze.

Sayonara!

23469128_10214487875018720_1676840217_o.jpg



«poprzedni wpis
Ten wpis nie był jeszcze komentowany.