Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji w Polityce prywatności.
akceptuję

No Trace Tatra - półmetek wyprawy

2017-10-16
No Trace Tatra - półmetek wyprawy

Niedziela – ochrona przyrody i Veľká kalamita

W piękną, słoneczną niedzielę moja trasa wiodła przez Ścieżkę nad Łąkami, wylot Doliny Wąskiej, Przybylinę i Liptowską Kokawę. Na szlaku spotkałem się z Milanem Koreň, który jest propagatorem idei ochrony przyrody. Stara się zwracać uwagę na konieczność zachowania równowagi między ochroną a potrzebami miejscowej ludności. Koreň opowiedział o kalamicie z 19 listopada 2004 r. Na Tatry natarł wówczas zimny zstępujący wiatr typu bora o huraganowej prędkości. Wiatr o katastrofalnej sile wiał około trzech godzin. Zniszczony został ogromny pas lasu od Podbieli aż po Tatrzańskie Kotliny. Zdarzenie to określane jest mianem Wielkiej Katastrofy (słow. Veľká kalamita). Zaskakujący jest fakt, że konsekwencją wiatrołomu była gradacja kornika drukarza, co z kolei powoduje usychanie świerków na dużą skalę w lasach sąsiadujących z wiatrołomem.

O tatrzańskiej roślinności opowiedziała mi więcej Zuzana Kyselová – tatrzańska botaniczka, autorka licznych prac naukowych z zakresu botaniki. W Tatrach wiele się ostatnio mówi o ochronie bioróżnorodności oraz o wpływie na rodzimą przyrodę gatunków obcych. Stopień tego zagrożenia jest różny, ale co najmniej kilka gatunków obcych jest na tyle inwazyjnych, trudnych do usunięcia i szkodliwych dla tutejszych ekosystemów, że ich pojawienie się w środowisku powoduje duże problemy.

Dzień pełen wrażeń zakończyłem noclegiem w Podbańskiej.

Poprzez No Trace Tatra chcę pokazać, jak ważnym aspektem jest wiedza o terenach w których podróżujemy i znajomość ich problemów. Dzięki temu możemy nie tylko nie dewastować środowiska, ale może nawet pozytywnie wpływać na otoczenie, szanując środowisko i dając coś od siebie.

Co do zaskakujących spotkań… sami zobaczcie, jakie ślady znalazłem na ziemi!

misiu.jpg


No Trace Tatra - Krywań.jpg


Poniedziałek rozpoczął się w Podbańskiej, z której ruszyłem Podkrywańskim Chodnikiem, przez Szczyrbskie Jezioro i Wyżnie Hagi do Tatrzańskiej Polanki. 


Dzisiaj miałem prawdziwie mistrzowskie towarzystwo. Dołączył do mnie Marcin Świerc - 10 krotny medalista Mistrzostw Polski i wielokrotny reprezentant kraju na Mistrzostwach Świata i Europy. Marcin specjalizuje się w górskich biegach długich. Na szczęście my jedynie wędrowaliśmy, bo gdyby Marcin pobiegł, to już bym go nie dogonił.

 

Każdego dnia odkrywam na nowo jak piękna jest przyroda. Wielka szkoda, że na co dzień z powodu natłoku zajęć i obowiązków nie mamy czasu, aby zatrzymać się i dostrzec jej piękno. Bardzo się cieszę, że za pomocą zdjęć mogę zabrać Was do tych cudownych krajobrazów. Wiem, że to nie to samo, co zobaczyć na własne oczy, ale liczę, że te zdjęcia chociaż trochę umilą wam wieczór!

 

Każdy dzień No Trace Tatra staram się przeżywać z pełnym szacunkiem dla przyrody – bez pozostawiania w niej śladów swojej obecności… Pamiętajcie, jak ważne jest dbanie o świat, który nas otacza. 


22467398_10155173744697569_8049289139343077660_o.jpg


cc.jpg


bb.jpg


Dziękuję wszystkim osobom, które dołożyły swoją cegiełkę do organizacji tej wyprawy!


22539016_10155174167637569_1708995341425698638_o.png

«poprzedni wpisnastepny wpis»
Ten wpis nie był jeszcze komentowany.